Moje miejsce na ziemi



Przepraszam, że nie daje żadnych przepisów ale muszę podzielić się z wami radością, że jestem w Krakowie.
dlaczego Kraków...?
mam do tego miasta wielki sentyment. od dziecka jeździłam na wakacje z moją ciocia i wujkiem do ich znajomych z Michałowic. każdy weekend wieczorem spędzaliśmy na rynku w Krakowie. księżyc lśnił, uliczni grajkowie sprawiali ze wieczór był wspaniały. siedząc w ogródku popijając pyszna herbatę można się zapomnieć. Kraków jest magiczny. małe uliczki w weneckim stylu i ta radość wszystkich ludzi przechodzących obok.
każdy ma swoje wymarzone miejsce gdzie chciał by mieszkać, jednak ja wbrew pozorom nie chce żyć w Krakowie.
chce żyć tu gdzie żyje, a o Krakowie marzyc i czekać kiedy znów będę mogła pojechać i zapomnieć się w uroku tego miasta.

Komentarze

Popularne posty